Linie Delta Air Lines odebrały pierwsze dostawy Airbusa A321neo na początku 2022 roku. Początkowo zakładano, że będzie ich tylko dziewiętnaście. O nie, zamówiono 189 samochodów. Do tej pory otrzymaliśmy połowę. To nowe standardy dla lotów krajowych. Elegancki salon. Świetna ekonomia. Te same samoloty, których linie lotnicze odmawiały, dopóki nie zaczęły ich desperacko potrzebować.
Ale jest problem. Duży.
Wersje premium? Te z płaskimi łóżkami i ekonomią premium? Odłożony. Nie przez tygodnie. Przez lata. Prędzej czy później spojrzymy na rok 2028. W najlepszym wypadku.
Plan, który nigdy się nie wydarzył
Delta chce, aby 21 takich samolotów latało w określonym układzie trzech klas. Jest to system na 148 łóżek. To znacznie mniej niż w przypadku standardowych 194 miejsc na lotach krajowych.
Oto, co zaplanowali:
- 16 miejsc Delta One. Całkowicie płaski. Konfiguracja 1-1. Każdy z własnymi drzwiami zapewniającymi prywatność.
- 12 miejsc Premium Select. Istotą jest ekonomia premium. Układ 2-2. Pomyśl o krajowej pierwszej klasie, ale o podwyższonym standardzie.
- 54 miejsca Komfort+. Ekonomiczny z dodatkową przestrzenią na nogi.
- 66 miejsc Kabina główna. Ekonomia standardowa 3-3.
Główna zaleta tutaj? Odwrócona jodełka w klasie biznes. Większość przewoźników zadowala się zwykłą jodełką, która sprawia wrażenie ciasnej. Odwrócona jodełka to luksus dla samolotu wąskokadłubowego. To pokazuje, że Delta chce, aby był to produkt flagowy.
Dlaczego więc nie lata?
Utknąłem w błocie
Delta odebrała pierwszą partię samolotów w konfiguracji premium w październiku 2024 r. Natychmiast trafiła do magazynu. Gdzie siedzieli przez 18 miesięcy?
Fotele.
Problemy z certyfikacją. Nowe, fantazyjne fotele klasy biznes nie przeszły zbiórki. Delta musiała improwizować. Zamiast tego zmieniono konfigurację samolotów, dodając zwykłe siedzenia pierwszej klasy. 44 miejsca siedzące zajmujące całą przestrzeń klas biznes i ekonomii premium. Jest to środek tymczasowy. Agregat.
Jak długo to trwa?
Joe Esposito, dyrektor handlowy Delta, złożył oświadczenie dla Business Traveller:
“Za kilka lat pojawi się nowy produkt: składany fotel-łóżko w A21neo. Krzesło jest obecnie w fazie rozwoju i testów, ale produkt ten będzie używany za około dwa lata.”
Jeszcze dwa lata. To przesuwa ostateczny termin na rok 2028. Miał lecieć pod koniec 2027 r., poczekaj, nie, pod koniec 2024 r. Opóźnienie jest ogromne. Certyfikacja fotelika jest często żmudna. To wydaje się katastrofalne.
Sprawcy: siedzenia
Kto stworzył problematyczne krzesło? Prawdopodobnie Safran VUE. To ten sam produkt, który FlyDubai wybrał do swojego 737 Max, ogłoszonego w 2023 roku i wciąż nie w powietrzu.
Porównaj to z Etihad lub ITA Airways. Latają na platformach Stelia Aerospace OPERA na swoich wąskokadłubowcach. Ten sprzęt działa. Jest certyfikowany. Safran toczy dłuższą bitwę.
Chciałbym zapytać. Czy projekt VUE jest zasadniczo wadliwy, czy po prostu ugrzązł w biurokracji? Certyfikacja plastikowego krzesła w normalnym roku nie zajmuje trzech lat.
Dokąd pójdą?
Kiedy w końcu odlecą, dokąd wylądują te 148-miejscowe samoloty? Oczywiście premium trasy transkontynentalne.
Delta obecnie używa tutaj 757 lub 767. Stare ptaki. Klasa biznes 757 to bałagan 2-2. 767 starożytnych. Konkurencja w segmencie samolotów wąskokadłubowych jest jednak zacięta.
Spójrz na krajobraz:
- JetBlue ma miętę.
- American wprowadza na rynek dedykowane A321, zmieniając je na XLR.
- United promuje Coasterlinery.
Interesująca jest strategia ekonomii premium Delty. Działa jako wewnętrzna pierwsza klasa. Bardzo wygodne na jednodniowe wycieczki. Sprzedawany już na niektórych trasach transkontynentalnych.
Ale co z wypuszczonym 757? Delta nie wycofuje się łatwo. Mogą je ponownie skonfigurować, aby dostosować je do innej lokalizacji. Lub przenieś 767-4ER na trasy międzynarodowe. To zagadka logistyczna.
Wątpię, żeby od razu zastąpili A321 lotem Nowy Jork-Los Angeles. Ta trasa wymaga przepustowości. Delta nie potrzebuje mniej miejsc na tej linii. Potrzebuje częstotliwości. A samoloty szerokokadłubowe zapewniają tę gęstość.
Długo czekaj
21 samolotów. 148 miejsc każdy. Płaskie łóżka. Ekonomia premium Opóźnione marzenie.
Miał wylądować w 2024 r. Teraz patrzymy na rok 2028. Przepaść wydaje się z miesiąca na miesiąc coraz większa. Odwrócona jodełka w jednym przejściu to szczytny cel, ale czekanie ponad trzy lata wydaje się przesadą.
Konkurenci wypełnią pustkę. A pasażerowie? Chcą tylko drzwi do swojego mieszkania i miejsca do spania. Nie w PowerPointcie. Jeszcze nie.
Ile czasu minie, zanim niebo znów będzie należało do wąskokadłubowych odrzutowców premium?


















