World of Hyatt w końcu to zrobił. 20 maja stary, trójstopniowy system cenowy stał się przeszłością. Z ruin odrodziła się nowa, pięciopoziomowa konstrukcja. Pięć kategorii. Czy ceny spadły? Nie. Sufit się podniósł. Mianowicie: nowe poziomy „Upper” i „Top” wymagają znacznie więcej punktów.

Ostrzegano nas od miesięcy. Biorąc pod uwagę wystarczająco dużo czasu na panikę, zarezerwuj noce przed zmianą. Pokazano nam, które hotele przejdą do wyższych kategorii. Jednak w danych była jedna luka. Nie wiedzieliśmy dokładnie, ile nocy w danym hotelu będzie należeć do tych nowych, drogich kategorii, dopóki zegar nie wybił północy 20-go.

Czy wszyscy przeszli do kategorii „Top”? Tego właśnie ludzie się bali. Kompletna dewaluacja punktów. Dane mówią, że nie. A przynajmniej nie wszędzie.

Aby odkryć prawdę, The Points Guy (TPG) nawiązał współpracę z Gondolą. Zebrali tysiące punktów danych z dziewiętnastu popularnych hoteli Hyatt na całym świecie. Cel był jasny: porównać przed i po zmianach, zobaczyć, ile nocy przypada na każdy poziom cenowy i obliczyć, ile faktycznie warte są obecnie Twoje punkty.

„Rezultaty mogą Cię zaskoczyć” – cóż, zobaczmy.

Liczby nie kłamią (ale też nie mówią prawdy)

Stary system: poza szczytem. Standard. Szczyt. Trzy kategorie. Proste i jasne. Nowy system: najniższy. Niski. Umiarkowany. Górny. Szczyt. Więcej niuansów. Potencjalnie większy ból.

Firma TPG policzyła wszystkie dostępne nagrody za pokój standardowy w ciągu roku w dziewiętnastu ulubionych hotelach Hyatt, a następnie podzieliła je przez całkowitą dostępność.

Oto niespodzianka. Jeśli wykluczymy trzy hotele, które jednocześnie przeniosły się do wyższej kategorii obiektu (wygodne, prawda?), średnia cena wzrosła o około 10 procent.

Dziesięć procent. W skali programów lojalnościowych jest to łagodna zmiana. Niektóre marki podnoszą stawki o dwadzieścia procent bez ostrzeżenia. Hyatt cię ostrzegał. Hyatt podniósł nieco ceny. Dla większości ludzi jest to akceptowalne. Może.

Ale spójrzmy na wartość. TPG wycenia firmę Hyatt na 1,65 centa. Po wprowadzeniu nowych stawek dla wszystkich dziewiętnastu hoteli (w tym tych awansujących na najwyższy poziom) wartość ta spadnie do 1,57 centa. Drobny wyciek. Jeśli jednak zignorujemy trzy wartości odstające – hotele, które przeniosły się do innych kategorii – wartość utrzymuje się w okolicach 1,65 centa. Nieźle.

Gdzie są najdroższe noclegi?

Prawdziwym zmartwieniem nie był 10-procentowy wzrost. To był poziom „najwyższy”. Gdyby większość nocy zaczęła kosztować „Najwyżej”, bylibyśmy skazani na zagładę. Noce z nagrodami kosztowałyby rękę i nogę. Stale.

Czy to prawda? Nie.

Dane są naprawdę zachęcające. Ceny na najwyższym poziomie są rzadkością. Bardzo niewiele nocy w kalendarzu należy do tej kategorii. Nawet poziom „górny” pojawia się rzadko. W przypadku większości hoteli dawne „szczytowe” ceny nie poszybowały w górę. Przenieśli się do kategorii „Umiarkowane”. Umiarkowane ceny często kosztują mniej więcej tyle samo, co kiedyś ceny szczytowe. Albo prawie tyle, żeby spać spokojnie w nocy.

Które hotele są wyjątkami? Gdzie będziesz musiał zapłacić składkę? Wyróżniają się trzy:

  • Grand Hyatt Kauai
  • Grand Hyatt Vail
  • Andaz Praga

To właśnie w tych trzech hotelach najwięcej nocy przenosi się na górny lub najwyższy poziom. Jeśli kochasz te miejsca, przygotuj się na głębsze sprawdzenie salda punktów. Lub po prostu podróżuj poza sezonem. Jak zawsze.

Czy warto?

Tak. Głównie.

Przejście na stół pięciopoziomowy zwiększyło koszt wymiany punktów. Średnio 10 procent w przypadku tych popularnych miejsc. Ale ważniejszy jest nie nagłówek z liczbą, ale dystrybucja. Najdroższe ceny są rzadko stosowane. Większość terminów w sezonie wysokim zaliczała się do kategorii „Umiarkowane”. To jest prawdziwe miłosierdzie.

Wartość punktów nieco spadła. Od 1,65 centa do 1,57. To wciąż solidny zwrot. Lepsze niż gotówka w prawie każdej sytuacji, jeśli przyjrzysz się wystarczająco uważnie.

Hyatt nadal działa. Strategia nie została złamana. Doświadczeni uczestnicy nadal wygrywają, uważnie studiując kalendarz. Unikanie tych rzadkich randek na najwyższym poziomie. Program zachowuje swoją podstawową propozycję wartości. Nawet jeśli drobne szczegóły uległy pogorszeniu.

Czy rzeczywiście rozwiązali problem wartości? Prawdopodobnie nie. Ale nie złamali programu. To jest główny wniosek. Coś takiego.

Czy przy następnej rezerwacji zobaczysz wyższe ceny? Uważnie obserwuj kalendarz.