W posunięciu, które podkreśla rosnące napięcie między pracownikami a zarządem, związek pilotów American Airlines uruchomił własną kolekcję kart kolekcjonerskich. Inicjatywa pojawiła się po tym, jak linia lotnicza stała się znaczącym outsiderem w branży, pozbawionym prostego, ale niezwykle popularnego narzędzia do angażowania pasażerów, z którego korzystają prawie wszyscy jej główni konkurenci.
Brak standardów branżowych
Mimo że American Airlines od dawna są jednym z największych przewoźników na świecie, pozostają w tyle za swoimi konkurentami w wydawaniu kart kolekcjonerskich dla samolotów, co jest niewielkim, ale skutecznym sposobem łączenia pilotów z pasażerami.
W sektorze lotniczym sytuacja z przedmiotami kolekcjonerskimi jest dość gładka:
– Delta Air Lines: Lider w branży pod względem zaangażowania; w 2024 r. firma rozdystrybuowała 3 mln kart, a w 2025 r. planuje wydać kolejne 5 mln.
– United Airlines: Zapewnia pilotom zestaw sześciu różnych kart samolotów.
– Alaska Airlines: Niedawno wznowiono kolekcję ośmiu kart.
– Spirit and Frontier: Nawet tanie linie lotnicze oferują takie karty; Frontier pozwolił nawet stewardom na rozdawanie kart z motywem „ogonów zwierząt”.
Nie dostarczając takich kart, linie American Airlines stawiały swoich pilotów w niezręcznej sytuacji, ponieważ często musieli wyjaśniać entuzjastycznym pasażerom, dlaczego nie mają im nic do zaoferowania.
Związek przejmuje inicjatywę
Zamiast czekać na zgodę korporacji, związek pilotów postanowił „wziąć sprawy w swoje ręce”. Te finansowane przez związek karty przedstawiają najbardziej kultowe samoloty linii lotniczej, w tym Boeing 787 Dreamliner, Boeing 737 i Airbus A321.
Szczególne miejsce w kolekcji zajmuje Boeing 777-300 w specjalnym „malowaniu retro” z okazji 100-lecia. Ten projekt jest hołdem dla klasycznego malowania „Flagship” używanego w Douglasach DC-3 prawie sto lat temu.
Chociaż niektórzy piloci wyrazili niezadowolenie z kosztów składek członkowskich w ramach projektu, posunięcie to ma kilka celów strategicznych:
1. Pomóż pilotom: Daje im to narzędzie do pozytywnej interakcji z klientami.
2. Wiadomość do kierownictwa: To podkreśla pozorny brak dbałości kierownictwa linii lotniczych o szczegóły i doświadczenie klienta.
3. Humanizowanie marki: Tworzy to pomost pomiędzy kokpitem a kabiną pasażerską, promując poczucie połączenia.
Co to mówi o American Airlines
Brak tych kart to nie tylko stracona szansa marketingowa; jest to symptomatyczne dla szerszej filozofii korporacyjnej. Pod przewodnictwem dyrektora generalnego Roberta Isoma linia lotnicza skupiła się na agresywnym cięciu kosztów, zgodnie z dyrektywą o minimalizacji kosztów.
To skupienie się na oszczędnościach stworzyło lukę w jakości „produktu klienta”. Podczas gdy konkurenci znajdują sposoby na budowanie lojalności wobec marki poprzez małe, ale wartościowe interakcje, American Airlines skupiają się przede wszystkim na wynikach finansowych. Decyzja związku o ominięciu kierownictwa odzwierciedla przekonanie, że linii lotniczej brakuje bardzo drobnych szczegółów, które składają się na najwyższą jakość obsługi pasażerów.
Jak zbudować kolekcję
Jeśli chcesz dodać te nowe karty do swojej kolekcji, najgrzeczniejszym sposobem jest zapytanie stewardessy podczas wejścia na pokład. Mogą sprawdzić, czy załoga lotnicza może poświęcić pasażerowi krótki czas na wizytę w kokpicie. Chociaż możesz skontaktować się bezpośrednio z pilotami, skorzystanie ze stewardesy jako pośrednika zagwarantuje, że nie przerwiesz kluczowych przygotowań przed lotem.
Inicjatywa związku jest małą, ale wyraźną naganą dla kierownictwa i udowadnia, że nawet w branży lotniczej najmniejsze szczegóły mogą sygnalizować zmiany organizacyjne na dużą skalę.
Podsumowując: wydając własne karty kolekcjonerskie, piloci American Airlines nie tylko dają pasażerom pamiątkę, ale także podkreślają lukę w strategii linii lotniczej dotyczącej zaangażowania klientów.
